Unijna reforma ochrony danych osobowych

giodo3 lutego w Ministerstwie Cyfryzacji odbyło się spotkanie w tym temacie z przedsiębiorcami. Na ostatnim spotkaniu Klubu rozmawialiśmy o oczekujących nas zmianach i też trochę bardziej z marketingowego punktu widzenia. Obecnie obowiązująca ustawa pochodzi z 1997 roku, więc zrozumiałe jest, że konieczne są zmiany. W sumie wydaje się, że pomimo 20 lat i zupełnie innej epoki, ustawa „trzyma” się dobrze.

Najważniejsze zmiany z marketingowego punktu widzenia to:

  • Zmiana może kosmetyczna ale dostosowująca regulacje do współczesnej rzeczywistości. Zmiana wieku „dziecka” z 16 na 13 lat kiedy to do przetwarzania danych jest potrzebna zgoda rodziców. Nie dziwi, bo 16-latkowie dzisiaj to zupełnie inni ludzie niż 20 lat temu.
  • Dane osób prowadzących działalność gospodarczą (CEIDG) podlegały kiedyś ochronie. Później (2 lata temu) to się zmieniło i dostawali masę spamu, bo dostęp do bazy nie był chroniony. Teraz powracamy do ochrony, więc może będzie mniej spamu i ofert zyliarda firm z całej Polski.
  • Zmiana, która jest chyba najbardziej niebezpieczna, albo ja nie do końca zrozumiałem. „Profilowanie” danych będzie podlegało ochronie. Jest to poniekąd logiczne, bo przy dzisiejszej technice często nie jest nam potrzebne imię i nazwisko aby o człowieku wiedzieć więcej, niż on sam…
  • Zostanie wprowadzona certyfikacja firm pod kątem zgodności z regulacjami ochrony danych osobowych. Będzie to jakiś wyróżnik marketingowy ale nie wiadomo jeszcze ile to będzie kosztowało, a będzie. Wymaga bowiem audytu, który taki fakt stwierdzi.
  • Będzie nowa ustawa, bo nie może się nazywać tak jak poprzednia. To jednak, z naszego punktu widzenia jest kosmetyka formalna. Trzeba będzie tylko wprowadzić zmiany w formułach zgody na przetwarzanie danych.

Pewnie było jeszcze kilka spraw, ale starałem się ogarnąć te najważniejsze z naszego punktu widzenia.